• Wpisów:214
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:16
  • Licznik odwiedzin:30 741 / 2620 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem mam wrażenie, że cały świat jest sterowany...myślę o czymś i od razu ktoś mi o tym mówi...
Dziś był to nieznajomy z tramwaju... aż mi ciarki przeszły.
 

 
Ten wielki dzień już jutro...chyba się zaczynam stresować
 

 
yeeeee.... będzie pięknie...podróż poślubna w Gdańsku
 

 
Wstaję rano a mój FB krzyczy "NIEMCY w finałach!!" a mnie to guzik obchodzi ;p
 

 
Cały dzisiejszy dzień leczyłam kaca... i odpoczywałam przez duże O
Sobotni panieński dał się we znaki i nawet nad wodą ciężko było o jakiekolwiek ruchy...
Ale wytańczyłam się po wsze czasy...powygłupiałam i popiłam...dostałam najpiękniejszy prezent od moich króliczków... i ogólnie to był mega niezapomniany czas
a teraz do łóżka i spać ...bo jutro do pracy od rana ;/
 

 
Pierwszy tydzień za mną... ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Nadal jest stres bo nie znam swoich obowiązków i cały czas mamy bardzo ogólne szkolenie...ale wierzę, że to wszystko się wyjaśni
Jedyne co mnie martwi to moje zalane spodnie... bo nie byłabym sobą gdyby coś się nie wydarzyło i tak wczoraj jeszcze przed pracą zalałam sobie jasne spodnie herbatą ;/ i co kolega z pracy podrzucił mnie do domu, żebym się przebrała, ale nie zalałam ich wodą. Wieczorem miałam na spodniach ohydne zacieki...po wymoczeniu w szarym mydle i odplamiaczu i jednym praniu niestety nie zeszły. Tak więc dziś rano zalałam je Vanishem i wrzątkiem i wstępnie stwierdzam, że chyba zeszło...dla pewności wrzuciłam w pralkę po raz drugi...i siedzę jak na szpilkach w oczekiwaniu na rezultaty.
 

 
Wczorajsza wizyta u fryzjera zakończyła się sukcesem
Mój narzeczony dostrzegł różnice..i stwierdził, że wyglądam młodziej...i że mogę powtarzać "to coś, czego on nie rozumie"* bo wyglądam super. Takie komplementy to ja rozumiem
Zatem wielkie dzięki mojej nowej mistrzyni fryzjerstwa Indze

* To co zrobiła fryzjerka to refleksy, które ożywiły moje ciemne loki Mam teraz ekstra kolorek
 

 
Uwielbiam powietrze po burzy... zwłaszcza z jeżynowym Somersby w ręce... szkoda tylko, że pół miasta jest bez prądu ...
 

 
Co dziś zrobiłam ???


Zwichnęłam nogę ... jeeeeee... ;/
  • awatar Libra.: no to odpoczywaj teraz w miarę i wracaj szybko do pelnej sprawnosci :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Do rozdania zostało 8 zaproszeń ślubno -weselnych i kilka na sam ślub !!!
Organizacja własnego wesela to jednocześnie dużo radości i jeszcze więcej zadań, obaw i dylematów.
Przez ostatni tydzień biegam, od kwiaciarni do fryzjera, do urzędu, do kościoła... do ślubu zostało mniej niż 100dni... konkretnie 72 !!!!

Zleciało nawet nie wiem kiedy. Dobrze, że tak dużo rzeczy udało mi się już załatwić.
Do rozpoczęcia nowej pracy został tydzień i zamierzam wykorzystać ten czas na maksa... przede mną zrobienie tabliczek ze śmiesznymi napisami... coś jak tutaj...




Wynegocjowanie cen na %%% I rozłożenie gości w pokojach hotelowych będzie śmiesznie

W weekend ostatnie rozdanie zaproszeń...wizyta w szwalni smokingów...i przymiarka naszych obrączek już się doczekać nie mogę...

Jeszcze, żeby doba miała 36h to byłabym najszczęśliwsza na świecie...bo póki co to wracam do domu i nie mam ani sił ani czasu na to żeby poćwiczyć...a suknia już się szyje...
 

 
Świąteczny weekend upłynął za szybko. Nie zdążyłam odpocząć i odespać ostatniego tygodnia (a ten był szalony).
Zaczęliśmy z narzeczonym zapraszać gości... ale to miłe uczucie. Jeszcze jak wszyscy chwalą i podziwiają zaproszenia Cała w piórka obrosłam
W dwa dni rozdaliśmy 13 zaproszeń. Pokaźna liczba i okazało się, że 4 października idziemy na wesele
Ogólnie w naszej rodzinie nadszedł czas zaręczyn i wesel także szykuje się spadek gotówki w portfelu... i dużo tańczenia.

A z innej, mniej śmiesznej strony... cały czas walczę, ze swoim pracodawcą i już naprawdę nie mam sił. Dobrze,że w moim sercu tli się powoli nadzieja na lepsze jutro.
 

 
Inżynierka obroniona... na 5
CV po firmach rozesłane...
Praca tymczasowa znaleziona - chociaż przyprawia mnie o ból głowy i nerwice ;-/
Zaproszenia wypisane... teraz tylko w święta rozdać jak najwięcej...
Zdjęta miara do sukni... I nadal ją uwielbiam... ilekroć patrzę na moją suknię to nie mogę wyjść z podziwu, że jest taka piękna
Wczorajsze zakupy zakończyły się fiaskiem... totalnie nic nie było... zamiast wrócić z butami i bluzą...wróciłam z koszulą .. ;/
  • awatar bycMama...: witam widzę, że dużo się dzieje :) pochwal się suknią ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Romantyk się znalazł... wczoraj chyba dostrzegł poziom mojego przybicia, bo zabrał mnie niespodziewanie do kina i to na film na którym beczałam jak bóbr... aż mi głupio...a dziś... spinam poślady i piszę inżynierkę..
Został mi tydzień na jej oddanie i zaliczenie, a ja mam 10stron, a powinnam mieć 40-60 ;/ FUCK...czas wziąć się do roboty
 

 
Nie wiem kto wymyślił, że kobiety nie chcą romantyków...ale ja cholernie go teraz potrzebuję...
Pierdolonego romantyka, który przy świeczkach posiedzi ze mną wieczorem, albo zabierze na spacer..
 

 
Moje spostrzeżenia z dzisiejszego poranka:
- dlaczego w Łodzi żaden zarządca posiadłości nie raczy odśnieżyć chodnika, a tylko nieliczni sypią piachem?? Przecież jest szklanka na chodnikach jak jasna cholera ...
- jeśli chcesz coś kupić w Lidl'u stań o 7 rano pod sklepem i czekaj na otwarcie, a może zdążysz kupić to co rzucili w kosz. O 9 rano nie masz już na to szans.
- mamo, chcę do domu... czyli u moich rodziców mieszkających zaledwie 100km od Łodzi jest -1 stopni i słoneczko zza chmur, a u mnie stacja pokazuje -7 i co jakiś czas leci z nieba krupa/śnieg
- Pomadka ochronna z Neutrogeny za 4,5zł w Rossmanie - przynajmniej tutaj się nie zawiodłam
- a no i zapomniałam, zawsze jak chcę przesłuchać płytę w Empiku to nie działa urządzenie do odsluchu WTF ??
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
nie mam czasu na pisanie...i właściwie nie zawsze wiem co tu pisać.
Poszukuję pracy...
nie mogę zmobilizować się do pisania inżynierki....
i diety.
POSTANOWIENIE NOWOROCZNE... spisywać swoje przepisy (te co ciekawsze i przydatniejsze na blogu)!!!
Z racji tego, że pinger nawala zapraszam na www.gotujezprzyjemnoscia.blogspot.com
  • awatar Monique_Life: @Libra.: jakby mi się pół świata na głowę zwaliło to też bym nie umiała usiąść do nauki ;) ale w moim przypadku nie ma wytłumaczenia...
  • awatar Libra.: ja sie nie potrafie zabrac do nauki... co dopiero jakbym miala cos pisac
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powrót na uczelnię... ostatni semestr..pisanie pracy... i tradycyjnie ogrania mnie leń w tej kwestii ;/
 

 
Zostało 400 dni... do ślubu...

dużo... a ja ciągle myślę, że mam nic nie załatwione. Wczoraj miałam koszmary dotyczące mojej sali weselnej. Zaczęłam się zastanawiać, czy to dobry wybór. Właściwie, zdecydowaliśmy się na nią, bo jest ładna, ma dobre jedzenie i właściciel jest spoko. A po koszmarze, jakoś zwątpiłam...i zaczęłam szukać dodatkowych opinii na jej temat. Niestety był problem, bo sala jest dość nowa, bo od 2009roku w dodatku w małej mieścinie, gdzie znaleźć opnie na jej temat to naprawdę cud. Więc po 40min przeszukiwania internetu trafiłam na 3 strony w stylu "o fachowcach" i utwierdziłam się w wyborze... są pozytywy

Z nowości w kwestii ślubnej...zarezerwowaliśmy kościół i godzinę.... jest super.

Ogólnie zaczęły mi się wakacje,niestety mam problem ze znalezieniem pracy ;/ więc mam dużo czasu na wszystko... już nie mam co w domu sprzątać
 

 
wchodzę ostatnio tylko poczytać... i prawdę mówiąc totalnie nie mam ochoty na pisanie. Doszłam do wniosku, że to chyba nie moja bajka skoro próbuję i nic nie wychodzi..
ale z pozytywnych wiadomości...jest mnie mniej...tzn schudłam...
spędziłam cudownie romantyczny weekend majowy z moim P. w Kazimierzu Dolnym... i żałuję, że już koniec...
nadal studiuję...i przygotowuję się do ślubu...
z negatywów... straciłam pracę... i ciągle brakuje kasy..
nadal nie umiem jeść systematycznie